10. Jedzenie [Mi.]

Jedzenie!

Ten post powinien raczej mieć tytuł „Pierwszy dzień jesieni”… Słońce się rozleniwiło i już tak nie grzeje, deszcze robią się chłodne i nieprzyjemne, a kaloryfery niestety wciąż zimne. Na szczęście jest na to ratunek! Jak wiadomo, czekolada jest dobra na wszystko – również na początki jesieni. Najlepsza na gorąco, ze słodkimi, rozpuszczającymi się w niej piankami, wypita z pasującego do okazji kubka 🙂

Opublikowano Fotograficznie | 7 komentarzy

09. Powód do uśmiechu [Mi.]

Smile!

Kiedy zastanawiałam się nad tym tematem i zobaczyłam, na którą niedzielę on przypada, byłam już prawie pewna, że znajdzie się tutaj zdjęcie z dzisiejszego Marszu Jamników. No bo jak się nie uśmiechnąć, widząc małego psiaka przebranego za motyla? Zwłaszcza, gdy podobne przebranie ma jego właścicielka w wieku na oko lat 70. Starszą panią podziwiam szczerze za pomysł, chęci i pogodę ducha. Ale jako powód do uśmiechu daję taką odrobinę absurdu, znalezioną zupełnie niespodziewanie w drodze po lody o smaku „perski szafran”. Bo zombie to takie śmieszne stworki 😀

Opublikowano Na marginesie | Dodaj komentarz

08. Autoportret [Mi.]

Autoportret

Jak nie wiadomo, od czego zacząć – zacznij od siebie! Hasło wymyślone oczywiście na poczekaniu, żeby pasowało do zdjęcia powyżej. Skąd taki temat? Może po to, by przypomnieć sobie i wam, że wciąż istniejemy 😉 A skąd właśnie takie zdjęcie? Uznałam, że spróbuję przekazać nim mój niedawny stan ducha. Ciała właściwie też… Bo oto po całym roku siedzenia przed komputerem, zapakowałam plecak i razem z Arią ruszyłam w góry. I je zdobyłam! I tak wysoko wyszłam! Jak widać, sama się sobie dziwię. I co prawda nieładnie tak pokazywać palcem, ale może hotelik w miejscowości Muczne się nie obrazi – stamtąd szłam! Tam wróciłam! Tyle przeszłam! Tak, jestem troszkę dumna ze swojego wyczynu 😀

Opublikowano Fotograficznie | Dodaj komentarz

Wracamy!

Lato sprzyja lenistwu, to żadna nowość. Ale jest już połowa sierpnia, upały na chwilę odpuściły i pojawiła się w nas chęć podjęcia wyzwania. Jakiego? Oczywiście fotograficznego! Zakasałyśmy więc rękawy i postanowiłyśmy reaktywować naszą Kronikę Przypadków Fotograficznych!
Główne założenie pozostaje niezmienione: każda z nas publikuje swoje zdjęcie na ten sam temat. Spróbujemy to robić regularnie, a dokładniej w każdą niedzielę. Mamy już kilka tematów do zrealizowania – możecie się im przyjrzeć, zamieściłyśmy je po prawej stronie pod hasłem „Już wkrótce”.
A może macie własne pomysły na wyzwania dla nas? Możecie je śmiało zamieszczać w komentarzach, rozpatrzymy każdą sugestię 🙂

Opublikowano Na marginesie, Organizacyjnie | 2 komentarze

07. Modern art [Mi.]

Sztuka współczesna nie jest tym, co tygryski lubią najbardziej. Nie przemawia do mnie, nie rozumiem jej, nie ogarniam – wybierzcie sobie. Ja jestem proste dziewczę, dla mnie coś ma być ładne i już. Dlatego nie podoba mi się wielka, metalowa głowa przed ratuszem na Rynku w Krakowie, ani instalacja z anten satelitarnych przed Dworcem PKP, ani obrazy, na które składa się kilka przypadkowych, czarnych plam.
Ale cóż ja mogę, kiedy Aria korci i mruczy, żeby zrobić wpis o sztuce współczesnej? Mogę wymyślić coś, co będzie do tematu pasowało, a jednocześnie mogło się podobać… Tu z pomocą przychodzi wrześniowy Paryż, jego Most Sztuki i nieznana nam osoba, która postanowiła przyłączyć się do setek innych, przyczepiających miłosne kłódki do balustrady mostu. Ale w jakim stylu to zrobiła… 😉

Opublikowano Fotograficznie | 2 komentarze

06. Wiosna [Mi.]

Już jest wiosna!
Dłuższe dnie!
Kwiaty rosną!
Głupie, nie?

Jeśli dobrze pamiętam, to przyznałam się wcześniej, że uwielbiam zimę. Teraz dodam do tego małe sprostowanie: uwielbiam zimę, ale zimą. Natomiast jak przychodzi kwiecień, to chcę wiosnę. Śnieg mi już niepotrzebny, bo i tak na narty nie pojadę. Więc niech się te kfiatki rozwijają, niech ptaki drą dzioby, a słonko nadaje na ciepłych falach! Czego sobie i wam życzę 😉

Opublikowano Fotograficznie | 7 komentarzy

06. Wiosna [Aria]

Skoro jestem z tych, którzy całym sercem nienawidzą zimy i są gotowe jeść śnieg, byle tylko ona szybciej się skończyła, to logiczne są moje wielkie uczucia wobec wiosny.
Uwielbiam jej świeżość i zieleń, powietrze pachnące wodą i uśmiechnięte buzie ludzi, który wreszcie mogą ubrać lżejsze ubranie. Wiosna daje zbyt wiele radości, by jej nie kochać 😉

Opublikowano Fotograficznie | 2 komentarze